Serum na twarz, krem pod oczy, filtr na nos i policzki - a szyja oraz dekolt? Często dostają dopiero to, co zostało na dłoniach. Latem, gdy częściej odsłaniamy te okolice, łatwiej zauważyć nierówny koloryt, przesuszenie czy drobne linie. Warto przyjrzeć się codziennym nawykom, zanim zaczniemy szukać kolejnego zabiegu.
Najprostsza zmiana to objęcie szyi i dekoltu zwykłą, dobrze tolerowaną pielęgnacją. Delikatne oczyszczanie i nawilżanie nie muszą oznaczać osobnej półki kosmetyków. Jeśli używasz produktu także w tych okolicach, sprawdź jego przeznaczenie i obserwuj reakcję skóry.
Z silniejszymi składnikami aktywnymi nie warto działać na zasadzie automatycznego przenoszenia całej rutyny z twarzy. To, że dany kosmetyk dobrze sprawdza się na policzkach, nie gwarantuje identycznej tolerancji na szyi. Nowości wprowadzaj pojedynczo, zgodnie z instrukcją, a przy wątpliwościach omów pielęgnację ze specjalistą.
Gdy ubranie odsłania szyję i klatkę piersiową, te miejsca również są narażone na promieniowanie UV. Krem przeciwsłoneczny warto więc nakładać na całą odsłoniętą okolicę, zamiast zatrzymywać się pod brodą. Wybieraj ochronę UVA i UVB z SPF co najmniej 30 i pamiętaj o ponawianiu aplikacji, szczególnie po kąpieli oraz spoceniu.
Filtr jest częścią ochrony, obok cienia i odzieży. Nawet staranna aplikacja nie jest powodem, żeby bez ograniczeń wydłużać opalanie. Podczas wyjazdu łatwo zapomnieć o dekolcie, bo uwaga skupia się na twarzy, ramionach i plecach - pomaga prosty nawyk uwzględniania go przy każdej aplikacji.
Przed zakupem kolejnego produktu zastanów się, czego faktycznie brakuje w Twojej rutynie. Czy szyja jest regularnie nawilżana? Czy dekolt dostaje ochronę przeciwsłoneczną? Czy nie nakładasz na te miejsca kilku nowych kosmetyków jednocześnie? Odpowiedzi często mówią więcej niż nazwa kategorii na opakowaniu.
Krem może poprawiać komfort i wygląd przesuszonej skóry, ale nie należy oczekiwać od niego efektu takiego jak po zabiegu modelującym. Równie ważne jest rozróżnienie problemów: suchość, przebarwienie, utrata jędrności i zmiana skórna wymagają innego podejścia. Nowej lub zmieniającej się zmiany nie zakrywamy obietnicą „odmłodzenia” - warto pokazać ją dermatologowi.
W gabinecie zacznij od opisania tego, co Ci przeszkadza. Nie musisz znać nazw technologii ani przychodzić z wybranym preparatem. Poproś o ocenę skóry, dostępne możliwości i wyjaśnienie ograniczeń. Zapytaj także, czy aktualna ekspozycja na słońce lub planowany urlop nie przemawiają za innym terminem.
Jednym z tematów poruszanych w kosmetologii i medycynie estetycznej jest mezoterapia, ale sama nazwa nie określa jeszcze preparatu, wskazań ani efektu. Osoby zainteresowane nauką tej metody mogą zapoznać się z programem szkolenia z mezoterapii igłowej. O kwalifikacji do konkretnego zabiegu decyduje indywidualna ocena, a nie popularność procedury.
Przy układaniu dalszego planu warto też poznać różne możliwości pracy nad kondycją skóry. W programie szkolenia ze stymulatorów tkankowych opisujemy zakres nauki tej grupy zabiegów. W codziennej pielęgnacji szyi i dekoltu nadal najwięcej sensu ma jednak konsekwencja: uwzględnianie ich w rutynie przez cały rok, nie dopiero przed założeniem sukienki z większym dekoltem.
